• Wpisów:414
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:333 dni temu
  • Licznik odwiedzin:11 640 / 2615 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzień kobiet...

#333
 

 
"-Nawet nie wiem czy On mnie jeszcze kocha - oczy miała pełne łez.
- Jak to? Co się dzieje, ej! - Zaniepokoiły mnie jej słowa, zawsze uważałam ich za idealną parę.
-Już nie jest tak jak kiedyś- westchnęła. Jego pocałunki są takie oschłe, nasze rozmowy są krótkie i kompletnie o niczym - zasłoniła twarz rękoma. Czuje, że to koniec nas, ja tak dłużej nie potrafię. - kontynuuje, wycierając łzy.
- Co Ty gadasz?! Przestań! Nie odpuszczaj! - Starałam się przywołać ją do porządku.
- Nie rozumiesz... Ta jego obojętność w spojrzeniu...- przerwała, zaczęła szlochać. "

#332
 

 
"brakuje tej iskry, tej chemii co kiedyś. Toksyczny związek nas męczy już, bezradność dobija. Monotonia irytuje, latamy nocami po klubach osobno, szukając rozrywki."



#331
 

 
"Dziś nie chcę już dziewczynki, tylko szukam kobiety"


#330
 

 
Kochanie, przepraszam że w nas zwątpiłam. Jesteś jedyny na całym świecie, wyjątkowy, najwspanialszy, Mój. Niektórzy mówią, że jeśli się kogoś dobrze zna to wystarczy spojrzeć w jego oczy by dojrzeć czy na pewno jest wszystko w porządku. Więc jak dobrze Ty musisz mnie znać skoro wystarczy zwykła rozmowa przez telefon, ba nawet jedna wiadomość a ty już wiesz że coś mi dolega. Uwielbiam cię. Kiedy próbuję być na ciebie wściekła wystarczy to twoje spojrzenie.. wymiękam, wszystko odchodzi automatycznie wszystko ci wybaczam i staje się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, a wiesz dlaczego? Bo mam ciebie, mam najlepszego chłopaka na świecie, który mnie wspiera, pomaga, rozumie. Przepraszam, że dodaje ci tylu problemów i zarazem dziękuję ci za każdy wspólnie spędzony dzień, każdą wiadomość, każdy szczery uśmiech. Kocham cię miśku i proszę, zostań na zawsze, tak żebym miała cię na co dzień, kiedy się budzę i kiedy zasypiam. Kiedy jem, oglądam film czy robię obiad. proszę, bądź przy mnie do końca świata i jeden dzień dłużej.
I gdy ktoś spytałby się mnie czy mogłabym Cię zostawić tak na zawsze, po prostu zapomnieć, zaśmiałabym się i zaprzeczyła, ponieważ jak mogłabym żyć bez miłości? Bez Ciebie? Udusiłabym się jak człowiek, któremu brak tlenu.
Ty nauczyłeś mnie kochać, Ty pokazałeś mi szczęście.
Uwielbiam czuć się potrzebna Tobie. Czuć, że potrzebuje Ciebie.
Mogłabym umrzeć za naszą miłość.


#329
 

 
Przepraszam... Bywam słaba, zdarza mi się, wiesz ledwo stawiać kroki. Przepraszam... Rozsypuję się w drobny mak, gdy nie ma Cię przy mnie.


#328
 

 
"Miało już tak nie być, miało być normalnie"


#327
 

 
"I możesz go nie kochać, mieć kompletnie gdzieś co się z nim dzieję. Z kim się teraz zadaję i czy ma dziewczynę. Możesz mieć wyjebane na całą jego egzystencję, ale mijając go na ulicy i tak odwrócisz głowę. Choćby nie wiem co nie zdołasz nie spojrzeć w te błękitne oczy, bo w końcu kiedyś były dla Ciebie całym światem."


#326
 

 
Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo słuchać, nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie.
— Jan Twardowski

#325
 

 
Hej.

Myślę, że tutaj przeczytasz.

Dobrze wiesz, że jesteś dla mnie najważniejsza, tylko Ty się liczysz, tylko Ciebie jedyną mam, tylko Ty sprawiasz mi radość każdą chwilą, tylko z Tobą mogę robić co mi się podoba, tylko Ciebie tak niewyobrażalnie kocham, tylko Tobie mogę o wszystkim powiedzieć, tylko Ciebie mogę przytulic, tylko Ty nakręcasz mnie do przeżycia następnego dnia.

Nienawidzę kiedy się na mnie denerwujesz, złościsz, zawodzisz. Obiecuję, że już nigdy nie będę pisał z żadną dziewczyną poza Tobą, ale tutaj nie o to chodzi. Ufasz mi, ja ufam Tobie... doskonale wiesz, że nie byłbym w stanie nic napisać, co mogłoby Cię zaboleć. Przykro mi się robi, kiedy myślę że możesz przeze mnie cierpieć, a czuję to zbyt często podczas naszych kłótni. Nie ma czegoś takiego, jak ideał choć staramy się dążyć do tego w naszym związku, nie zawsze będzie kolorowo, nie zawsze będziemy weseli. Są upadki i wzloty u nas, jak i u innych, ale niektóre są po prostu nie potrzebne dla nas, czasami za szybko "zakodujesz coś". Czasem musisz mnie wysłuchać, nie podejmować pochopnych decyzji, nie skreślać mnie.

Zostań proszę, bo przy Tobie moje miejsce.
 

 
"Kiedy się ma złamane serce boli wszędzie."

- Mian Mian

#324
 

 
Ciebie jedynego tylko mam.

#323
 

 
"Słuchaj, kochanie, to nie tak, kocham cię, kocham cię każdą swoją żyłą, każdym swoim włosem, obojgiem uszu i oczu, dziurkami nosa, skoliozą, paranoją, próchnicą, mózgiem, stopami, jesteś dla mnie wszystkim, klejnocie, góro cukru, kocham cię, [...] uciekajmy, mamy jakieś pieniądze, znajdźmy jakiś motel, kupmy odgrzewaną pizzę z mikrofali i frytki, a przede wszystkim dwie butelki wina, i wejdźmy do wanny, umyję cię, scałuję z ciebie wszystko, umyję cię, wytrę ręcznikiem, położę do łóżka, i zacznę całować, i mówić ci, opowiadać cały świat, całować cię w usta, szyję, nos, oczy, czoło, uszy, splot słoneczny, ręce, palce, paznokcie, łokcie, piersi, pępek, brzuch, kolana, stopy, łydki, kostki, pachwiny, duszę; obejmiesz mnie nogami i chuchniesz mi w twarz srebrem; zamienisz mnie w księcia; ja ciebie w kobietę; ty mnie w mężczyznę; zamienimy świat w lunapark; zło w mrożoną oranżadę; wojnę w popcorn; nienawiść w papierosa po obiedzie. Chodź, chodź, chodź, to nieprawda, ja jestem twoim chłopakiem, ja jestem twoim, i tu już wszystko się kończy, nie można obciąć więcej słów, bo gdy zabierzesz słowo twoim, zostaje ci jakaś niemożliwość, jak dwa plus dwa równa się pięć. NIE MA MNIE BEZ CIEBIE. "

#322
 

 
Ja pierdolę, coś wspaniałego! !

#321
 

 
"Ani różnica poglądów, ani różnica wieku, nic w ogóle nie może być powodem zerwania wielkiej miłości. Nic, prócz jej braku."

#320
 

 
Niby pełno ludzi dookoła, a ja czuje się tak w chuj samotna.

#319
 

 
Niby już jest dobrze, niby pogodziłam się z decyzją taty, ale dlaczego nadal czuje pustkę? Nie mam już do kogo przyjść wieczorem i porozmawiać o czym tylko zechce.
Gdy tylko ktoś wspomni o tacie, oczy napływają mi łzami i patrze na boki, by nikt nie widział jak bardzo mnie to boli.


#318
 

 
Jestem o każdej porze, kiedy mam dobry humor albo jestem zmęczona, wtedy kiedy boli mnie głowa i wtedy, kiedy wieczorami płaczę. Jestem nawet wtedy, kiedy nie mam ochoty z nikim gadać, bo mam wszystkiego dosyć. Dla Ciebie jestem zawsze.

#317
 

 
Kochanie przepraszam, za moje ponure zachowania, chyba mam złe dni, chyba nie czuje się najlepiej, chyba nie sypiam dobrze. Kochanie mną się nie przejmuj, nie jestem głodna, zmęczona, zbyt blada, ale kochanie potrzebuje Ciebie teraz bardziej niż kiedykolwiek. Tylko Ty jesteś powodem mojego uśmiechu w ten trudny okres.

#316
 

 
"Nagle zaczęła płakać, a ja nie wiedziałem jak mam się zachować. Przytuliłem ją z całych sił, bardzo chciałem by przestała płakać, jej łzy sprawiały mi ból. "

#315
 

 
Ja sobie z tym nie poradzę.




#314
 

 
Nikt w życiu mi nie zadał tyle bólu. Byłam z tatą tak bardzo zżyta, zawsze nawzajem mogliśmy na siebie liczyć, zawsze czułam od niego wsparcie. Tylko jego miałam, gdy mama odeszła. A teraz On też odszedł, odszedł jak kiedyś mama, do innej rodziny, porzucając mnie z dnia na dzień, już przestał go interesować mój los, moja przyszłość. Nie potrafię się z tym uporać, nie potrafię zrozumieć jego zachowania, nie poznaje go. Był dla mnie jedną z najważniejszych osób w życiu. Co noc budzę się i płaczę, tak bardzo mi brakuje wspólnych rozmów na każdy temat. Przyzwyczaił mnie do swojej obecności. Myślałam, że tata będzie zawsze, że On mnie nie zostawi, bo widział jak cierpiałam po odejściu matki. Chociaż teraz jestem starsza i więcej rozumiem, ból nie jest mniejszy, wręcz przeciwnie, jego porzucenie boli mnie bardziej. To gorsze niż śmierć.

#313
 

 
W końcu chwila wytchnienia i moment dla siebie. Dużo działo się ostatnimi czasy, lekki kryzys w związku, ale jak zwykle daliśmy radę. Matura poprawkowa - jestem pełna nadziei, oby się udało. Prawo jazdy, idzie coraz lepiej, oby było dobrze. Jestem zmęczona i nie mam dziś już sił się rozpisywać...
Kocham Karola!!!

#312
 

 
Przygnębiają mnie problemy, powoli przestaje sobie z nimi radzić, oprócz swoich własnych, rodzinnych dochodzą też obce, którymi nie łatwo się nie przejmować.
Chciałabym być wolna, niezaangażowana w nic. Martwić się tylko sobą i swoją przyszłością, mieć spokój od cudzych problemów.
Mam 19 lat i nie wiem czy chce wziąć na swoje barki tyle zobowiązań.


#311