• Wpisów:414
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:333 dni temu
  • Licznik odwiedzin:11 641 / 2615 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wiesz... Ja to bym chciała być po prostu dla kogoś ważna, by mi o tym mówił, pokazywał mi to i sprawiał bym nie wątpiła. Słuchać jak cenna jestem, najważniejsza. Tylko dla jedej osoby, dla reszty świata mogłabym nie istnieć.


#380
 

 
"Jakby istniał dla mnie dalej świat
Gdyby Ciebie w nim nie było?"



#379
 

 
#378
 

 
Uwielbiam...




#377
 

 
Czy jestem szczęśliwa?

#376
 

 
Czasami gdy już zasypiała, ja wyłączałem wszystkie światła i patrzyłem na nią, zastanawiałem się wtedy jakie mam szczęście i czy potrafię to docenić. Była nie tylko moją kobietą, ale i najlepszą przyjaciółką, która znała moje słabości, ale nigdy nie wykorzystywała, wspaniała osoba mówię wam. Często ją ranilem, nie przemyślanymi słowami, później nie było mnie nawet stać na słowa skruchy, na zwykle, ale szczere przepraszam, sadzilem że ja nie muszę. Ona wybaczala raz, drugi, trzeci, dziesiąty, uznalem, ze tak będzie zawsze. Skladalem jej puste obietnice, których później nie spelnialem, a Ona za każdym razem z nadzieja czekała na spełnienie chociaż namiastki.. Ale w końcu i ona zaczęła się zastanawiać czy na nią zasługuje, nie trwało to długo. Po 2 miesiącach stanęła przede mną i z twarzą pełną bezradności, oznajmiła mi że się poddaje, że ma dość czekania. Pękło mi serce, chciałem jakoś to naprawić, znowu obiecywalem, ale kto by wierzył po tysiącach razy zawodu. Staralem się z całych sił, zdajac sobie sprawę, ze nie mam już szans. I tak straciłem moje male cudo, moja kobietę, przyjaciółkę. Zostałem sam, a ją w końcu docenił prawdziwy mężczyzna, który nigdy się nie spoznial, przepraszal, dotrzymywał obietnic, prawil komplementy. Zaslugiwala na to co najlepsze.

#375
 

 
Już nie czujesz się "jego". Wiesz, że jesteś zajęta, ale nie czujesz już tego. Nie chwali się Tobą przed całym światem, nie chwali Ciebie. Każdym oddechem prosisz o jego uwagę, o słowo uznania. Interpretujesz każde słowo, doszukując się kilku miłych zdań.

#374
 

 
"- Dlaczego do siebie nie wrócicie?
- Nie wiem, naprawdę nie wiem. Otworzyłem w niej puszkę pandory, wiesz? Całe skurwysyństwo, którego miałem nie robić, wyszło z niej.
- Co masz na myśli? - dopytała.
- Miałem nigdy jej nie zostawiać, a robiłem to notorycznie. Prosiła mnie tylko o to, a ja jak dzieciak, jak gówniarz, zmieniałem zdanie targając jej uczucia. Zmieniłem się, jestem innym człowiekiem, lepszym.
- Więc warto było się rozstać.
- Warto? Wolałbym do dziś być tym gówniarzem, którego kochała nad życie.
- Teraz Cię nie kocha?
- Kocha, w tym tkwi problem.
- A Ty? - spojrzała dość wymownie w moim kierunku.
- Jak gówniarz, bez opamiętania."

#373
 

 
Oo tak..
 

 
"Tęsknię, gdy nie ma cię przy mnie,
Jesteś żarem, bez niego stygnę
i choć bywają akcje perfidne,
Nie zamienię ciebie na żadne inne.
Jesteś wszystkim, reszta w tle"


#371

 

 
#370
 

 
Tak niewiele...


#369
 

 
Porozmawiać szczerze o uczuciach, o tym co nas boli, a co sprawia nam radość...



#368
 

 
"Byliśmy ze sobą już 4lata, wiesz wpadła ta monotonia, sex z tą samą dziewczyną, obiad, śniadanie, kino, kolacja. Miałem dość, myślałem że dłużej tak nie uciągnę, jak ostatni skurwysyn, egoista pierdolony powiedziałem jej "potrzebuje czasu, czasu dla siebie" i tak dostałem co chciałem, na początku czułem się kurewsko wolny, bez przysłowiowego ogona, telefonów czy smsów. Kumple, CS, treningi piłki nożnej. Po tygodniu odczułem, że coś jest nie tak, czegoś mi brakuje, wyszedłem na spacer, zajarać fajkę. W każdej blondynce widziałem ją, doszukiwałem się jej uśmiechu, gestu czy spojrzenia. Nie wytrzymałem, postanowiłem do niej zadzwonić, nie myśląc co jej powiem, ale chciałem ją usłyszeć, potrzebowałem tego. 6sygnałów, poczta, ścisk w sercu. Gdzie Ona jest, zawsze odbierała, po 2sygnałach, a teraz nic. Zacząłem świrować, nigdy tak jak w tamtej chwili, nie pragnąłem jej zobaczyć. Wróciłem do domu, siadłem na kompa, zacząłem grać, do późna by nie myśleć już o niej. Położyłem się z myślą, że jutro będzie lepiej, że znów będę wolny i niezależny, że będzie mi tak zajebiście i walić ją.
Ale kurwa nie!! Z dnia na dzień było mi gorzej, brak chęci, nawet ukochane hobby nie sprawiało mi radości, kumple zaczęli wkurwiać, a CS po prostu nudził. Wyszedłem pobiegać, wieczór był piękny, różowe niebo, jak to w lipcowe wieczory. Zobaczyłem ją, tak to była Ona, nie świrowałem! Wszędzie bym poznał tą drobną sylwetkę, włosy blond i piękne niebieskie oczy. Stanąlem jakby naprzeciwko niej, widziałem że jest speszona, oczy jej posmutniały i chciała mnie ominąć bez słowa. Ale nie mogłem dać jej odejść, wiedziałem że to moja szansa na odzyskanie jej. I czego ja się kurwa w sumie spodziewałem? Że rzuci mi sie w ramiona? Wcale nie chciała ze mną gadać, jakieś wymówki, ze się spieszy, że jest umówiona i odbiegła. Stałem zamurowany, chciałem płakać jak małe dziecko i wtedy zdalem sobie sprawę, że Ona czuła dokładnie to samo kiedy to ja odszedłem...
Zacząłem się o nią starać na nowo, walczyć o każde spotkanie, o każdą rozmowę. Czułem, że ją zawiodłem, że muszę odzyskać jej zaufanie i miłość.
Ja dostałem od Boga drugą szanse, ale Ty pomyśl do kogo dzwonisz gdy poklocisz sie ze starymi? Do kogo zadzwonisz gdy zdasz maturę, prawko, egzamin? Czy masz w swoim życiu taką osobę, która jest dla Ciebie? Jeśli znalazleś dziewczynę, która nie jest z Tobą dla kasy, nie lata za innymi, a w jej oczach widać szczerość, to pielęgnuj to i nigdy nie pozwalaj odejść, nie wypuszczaj. Kumple czy gierki są spoko, ale to Ona zawsze wyslucha Twoich wyznań, doradzi Ci i pocieszy samą obecnością. Życie bez miłości jest po prostu mało warte. "

#367
 

 
Już nie mam sił, już mam dość. Jak długo jeszcze będę płakała po nocach... Chciałabym po prostu zapomnieć o tej miłości.


#366
 

 
Nic więcej...


#365
 

 
Pewnego dnia to znajdę


#364
 

 
Tak trudno Cię kochać




#362
 

 
Od dziś chciałabym płakać przez niego już tylko ze szczęścia..


#361
 

 
#360
 

 
Kiedyś zrozumie, że był dla mnie wszystkim i że ja byłam dla niego całym światem, lecz mnie już nie będzie tutaj. Tylko znajdę odwagę.




#359
 

 
Najgorzej boli fakt, że okazałaś się tak mało ważna i mało wartościowa, że On po prostu przestał walczyć, bo o Ciebie przecież nie warto.


#358
 

 
" W ręku szlug, telefon w drugiej.
I napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów.
Zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz.
Wybełkotał, że Cie kocham, tu jest źle i serio tęsknie. "

#357
 

 
#356